Pomaga pan nie tylko pozyskać kapitał, ale też znaleźć miejsce na jego ulokowanie. Ostatnio na przykład znanemu miliarderowi pochodzącemu z Indii – Biswanathowi Patnaikowi.
Tak się zdarza, że czasami zadzwoni do mnie ktoś z listy Fortune 500… (śmiech). W ostatnich latach współpracuję bardziej intensywnie np. z rynkiem Bliskiego Wschodu, ale muszę przyznać, że wśród miliarderów obywatele Indii przewyższają już nawet w pewnych kategoriach Chińczyków.
Zapytam o kondycję gospodarki. Rok temu w Parkiet…